Dawno, dawno temu (ok. VI wieku) żył mędrzec Sissa (w innych wersjach Sessa, Sassa, Seta, Ben Daher). Podarował on radży (król/książę w Indiach) komplet szachów (czaturanga). Zachwycony radża, postanowił nagrodzić mędrca i polecił mu wybrać sobie nagrodę. Sissa poprosił o tyle ziaren zbóż, ile zgromadzi się na szachownicy zgodnie z zasadą, że jeśli na jej pierwszym polu położymy tylko jedno ziarno, na drugim dwa ziarna, na trzecim 4 ziarna, na czwartym 8 ziaren a na każdym następnym dwa razy tyle co na poprzednim. Początkowo nieroztropny radża zgodził się na prośbę zdumiony, że tak małe oczekiwania były Sissy. Wkrótce okazało się jednak, że radża nie może spełnić prośby mędrca gdyż radża musiałby zgromadzić 18 trylionów ziaren (18 446 744 073 709 551 615) czyli taka ilość ziarna do zgromadzenia której potrzebny byłby spichlerz o wymiarach: 4 m wysoki, 10 m szeroki i długości 300 mln km. Niechybnie radża rozzłościłby się okrutnie na mędrca i kazałby go ukarać. Jednak (jak głosi jedna z pozytywnych wersji) Sissa przewidział to i wyjaśnił władcy w odpowiednim czasie na czym polegała trudność oraz to, że dobre intencje mogą być łatwo nadużywane przez innych. Radża po chwili namysłu docenił mądrość Sissy i mianował mędrca na swojego powiernika.

źródło: Legenda o powstaniu szachów i jej wszelkie wariacje – Chess.com